Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby dla lalek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby dla lalek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 kwietnia 2014

Różności

Za oknem pięknie świeci wiosenne słoneczko, oświetlając pozostałości przymrozku a ja postanowiłam napisać coś w tych pięknych okolicznościach przyrody :) Uzupełnię więc informacje o tym, co udało mi się zrobić w ramach dopieszczania moich lalek.

Po pierwsze, czapeczka, która idealnie nadaje się na wiosenne chłodne dni :) Nic to, że wyglada na iście jesienną, taka już moja natura.



Little Dal prezentuje się w niej uroczo, ale robiłam ją na rozmiar MH :) Czapeczka typu dynia (ma nawet stosowny ogonek) z melanżowej włóczki, którą wygrzebałam z szafy, oraz przesłodką drewniana owieczką.

Po drugie, kolejna torebka. Uszyłam ją ze starej koszuli, z którą nie miałam co zrobić ;)



Torebkę obszyłam koronką i dodałam ściągacz, żeby bronić jej zawartość przed złodziejami >.<

No i na deser, sukienka z surówki. Chciałam coś w stanie "surowym", tak jak noszą porządne dziewczyny na majówce w polu, czy innym garden party :D

Sukienka wyszła świetnie, choć to jeszcze prototyp, muszę poćwiczyć nad wykrojami.
Kwiatki i ranty wyszyłam błękitną nicią i dodałam bawełnianą tasiemkę na staniku i pasie.



Trochę wcześniej uszyłam fartuszek, z tego samego materiału co wyżej wymienioną torebkę. Oczywiście doszyłam owieczkę (jestem ich fanką w tym wydaniu), żeby było bardziej swojsko :) Fartuszek ma z tyłu zapięcie na guzik i wiązanie na sznurek.

Sukienka i fartuszek prezentują się równie dobrze razem jak i osobno , powiem nieskromnie :D


Na razie to tyle, ale mama zrobiła wiosenne porządki w swoich szafach i znalazła dużo fajnych rzeczy, więc szykuję się na szycie :) Karton pełen materiałów czeka na mnie cierpliwie.

                                                            ~~ * ~~

A w ramach oczekiwania na zamówienie od Amo Mirella, kupiłam sobie taką kiecę.

by sin-say

I wcale nie powiem, że kupiłam ją do tego, co ma do mnie przyjść lada dzień ;) To taki prezent od wielkanocnego zająca *.*


                                                               ~~*~~

piątek, 7 marca 2014

Wyszło słoneczko, wyszłam i ja ;)

 Wypełzłam z czeluści, więc będzie nowy post ☺

Pogoda aż prosi o wyjście z domu! A po porannym spacerku, chce się zrobić coś kreatywnego, więc skończyło się małą sesyjką mojej j-doll i nowej torby, którą zmajstrowałam dla mych panien w ramach rozpędu przy szyciu sweterka :)

Muszę przyznać, że szycie torebek bardzo do mnie przemawia, może dlatego, że wychodzą mi znacznie lepiej niż ubranka :D Powinnam chyba pomyśleć nad jakąś większą ilością. Są chętni? ;)

                                      To pierwsza torbą, którą zrobiłam.




                                                    A to ostatnia :)

 



                        I jeszcze moja Rapunzelka. Wciąż nie mam dla niej imienia ><

---------------
Dotarła do mnie nowa dostawa herbat. Jest pysznie :)


by google